Strona 1 z 3

Kardynałek chiński

Post: 18 paź 2013, 20:40
autor: pawelip
Moje kardynałki wybrzydzają strasznie z pokarmem suchym. mam kilka różnych nigdy nie dostają tego samego dwa dni z rzędu. Podczas karmienia biorą pokarm do pyszczka i wypluwają. Może co dziesiąty okruch zjedzą. Płatki są mocno rozdrobnione by dały sobie radę z nim zarówno neony jak i gupiki. Inne ryby jedzą bez problemów. problem utrzymuje się już dłuższy czas więc nie podejrzewałbym choroby.
pokarmy jakie posiadam to:
ovo vit
ichtio vit
supervit
vitality and color flakes

wszystkie Tropical'a

Czym wy karmicie kardynałki coś możecie polecić?

Re: Kardynałek chiński

Post: 18 paź 2013, 20:43
autor: thaz
Te maluchy lubią chyba niższą temperaturę - ile tam masz?
Może czują się średnio, długo je masz u siebie (jeśli długo, to
coś tam pewnie jedzą)?

Re: Kardynałek chiński

Post: 18 paź 2013, 20:47
autor: pawelip
mam 23 st. C z tego co kojarzę to blisko górnej granicy dla nich. mam je koło 2 miesięcy, to prawda coś tam jedzą ale sprawiają wrażenie że naprawdę średnio im to smakuje i jedzą tylko tyle aby nie zdechnąć z głodu ;)

Re: Kardynałek chiński

Post: 18 paź 2013, 20:53
autor: thaz
Eee to nie zajmuj sobie tym głowy - raczej coś jedzą ;)
Moje neony też jakoś wypluwają etc, ale żyją i dają radę już dłuuuugo ;)

Re: Kardynałek chiński

Post: 23 paź 2013, 23:38
autor: Awokado
Kardynałek nie jest wybredną rybą. Postaraj się podać jak najdrobniejszy pokarm, ewentualnie rozcieraj płatki w palcach, taki pył znika raz dwa. Możesz też spróbować podać żywy pokarm (dafnia, artemia) w moim akwarium kardynałki rzucają się na żywy pokarm.

Re: Kardynałek chiński

Post: 24 paź 2013, 06:31
autor: Poziomka93
Możesz spróbować z pokarmem mrożonym np. Plankton czerwony ;) przy okazji ładnie się wybarwią :)

Wysłane z mojego ALCATEL_ONE_TOUCH_6030X_Orange przy użyciu Tapatalka

Re: Kardynałek chiński

Post: 24 paź 2013, 13:19
autor: pawelip
one na chwilę obecną jadą tylko na suchym pokarmie, na początku zakładania akwarium dawałem rybom ochotkę mrożoną ale po ty ile się naczytałem i jak mi zdechło połowa obsady mam jakiś uraz do mrożonego i żywego pokarmu nieznanego pochodzenia a na hodowanie samemu nie mam ani czasu, ani chęci, ani miejsca.

Re: Kardynałek chiński

Post: 24 paź 2013, 14:21
autor: marcin
Powiem ci tak, ze swego doświadczenia jakie mam a nie jest też za długie z kardynałkami, to też daje co dzień inny pokarm .Daje im suche jak i mrożone, u mnie nie wybrzydzają, jedzą co złapią, jedyna odmiana jaką im daję jest to pokarm dla bojownika jakieś malutkie granulki i też wcinają z apetytem, karmię ryby z 3 /4 razy dziennie, ale w niewielkich ilościach żeby wszystko zjadały .

Re: Odp: Kardynałek chiński

Post: 29 paź 2013, 09:31
autor: Poziomka93
pawelip pisze:one na chwilę obecną jadą tylko na suchym pokarmie, na początku zakładania akwarium dawałem rybom ochotkę mrożoną ale po ty ile się naczytałem i jak mi zdechło połowa obsady mam jakiś uraz do mrożonego i żywego pokarmu nieznanego pochodzenia a na hodowanie samemu nie mam ani czasu, ani chęci, ani miejsca.
z mojego punktu widzenia ochotka to najgorsze żarcie dla ryb, dlatego napisalam żebyś sprobowal z planktonem czerwonym ;)

Pozdrawiam Sylwia :)

Re: Kardynałek chiński

Post: 29 paź 2013, 09:49
autor: fritz3
Zgadzam się częściowo z przedmówcami. Ochotka nie jest zbyt dobrym pokarmem dla takich rybek jak kardynałki. Ochotka ogólnie jest dość trudno trawiona. Każda choćby z najlepszego źródła zawiera metale ciężkie, które to osadzają się w osadach dennych zbiorników wodnych. Jak wiadomo osady te są naturalnym środowiskiem larw ochotek. Osobiście też mam złe doświadczenia co do nie kontrolowanego i nieprzemyślanego karmienia ochotką. Obecnie podaję swoim rybkom małą porcję mrożonej i dodatkowo posiekanej drobnej ochotki nie częściej niż raz na 10 dni. Posiadam małe gatunki takie jak: Hemigrammus rodwayi, Paracheirodon simulans, Hyphessobrycon amandae, Corydoras habrosus. Co do wypluwania pokarmu przez Twoje kardynałki to według mnie, w sposób ten rozdrabniają go. Tak jak już powyżej pisano, staraj się rozcierać płatki w palcach i lekko domaczaj. Nie podawaj granulatów i urozmaicaj dietę. Na pewno poskutkuje.